Szanowni Spółdzielcy!
Spółdzielnia Imielin jest zagrożona. W marcu tego roku podjęto próbę przejęcia całkowitej kontroli nad Spółdzielnią i jej 40-milionowym majątkiem. Grupa interesów skupiona wokół radnych dzielnicowych budujących w ten sposób swój kapitał wyborczy zdezorganizowała prace rady nadzorczej i próbuje zdezorganizować prace całej Spółdzielni.
Rada Nadzorcza, która z mocy prawa jest organem reprezentującym mieszkańców i ich interesy stała się niestabilnym, wewnętrznie skłóconym organem, podatnym na manipulacje osób, które reprezentują tylko interesy Dereniowej 2 i Dereniowej 10. Budynków, które z mocy prawa nie są już częścią spółdzielni tylko wydzielonymi wspólnotami mieszkaniowymi. Ich przedstawiciele nie maja prawa zasiadać w organach spółdzielni i uczestniczyć w Walnym Zgromadzeniu i Radzie Nadzorczej. Innymi słowy nie są już członkami spółdzielni i nie mają prawa decydować o sprawach Spółdzielni i jej Mieszkańców.
Uzdrowienie tej sytuacji, czyli wykluczenie przez sąd z grona Rady Nadzorczej tych członków, którzy na nie są już spółdzielcami, sprowokowało gwałtowne ataki członków Rady Nadzorczej na Zarząd, destabilizację prac Rady Nadzorczej, pomówienia, falę hejtu w mediach, próby zniesławienia, manipulacje faktami i wciągnięcie w te przepychankę mieszkańców Hirszfelda 2, którzy mają trudną sytuacje związaną z pękaniem budynku. Część Spółdzielców, obecnych na zebraniu w poniedziałek 8 czerwca mogła się przekonać na własne oczy jak wyglądają „prace” obecnej Rady Nadzorczej.
Nawiązując do wywieszonych na klatkach schodowych „informacji”, autorstwa niektórych członków Rady Nadzorczej pragnę wyjaśnić, że odrzucam absurdalne oskarżenia części członków Rady jako w całości kłamliwe i zmanipulowane:
- to kłamstwo, że ktoś utrudnia prace Rady, sabotuje ją lub ukrywa informacje. Wprost przeciwnie! Wszystkie informacje, o które Rada pytała zostały jej udzielone.
- to kłamstwo, że przetarg na inwestycje ogłoszono bez wiedzy Rady, a spółdzielnia chce oddać losowanie mieszkań w obce ręce. Wprost przeciwnie! O przygotowaniu przetargu Rada była informowana na każdym posiedzeniu, a losowanie mieszkań pozostaje w 100% w rękach spółdzielni (wykonawca ma jedynie zorganizować techniczne zaplecze i zapłacić za nie).
- to kłamstwo, że Rada Nadzorcza kontrolowała przetarg na inwestycje, a Zarząd nie chciał współpracować. Wprost przeciwnie! Rada jak dotąd nie przeprowadziła żadnej kontroli.
- to kłamstwo, że prezes podjął działania zmierzające do wydzielenia ze Spółdzielni nowych zasobów, a Spółdzielnia na tym traci. Wprost przeciwnie! Każdy właściciel lokalu w nowych inwestycjach sam decyduje o ujawnieniu swojego prawa w księdze wieczystej (co miało ostatnio miejsce), a Spółdzielnia na tym zyskuje nie traci, bo jest mniej nieruchomości do podziału zysku
i więcej pieniędzy przypada na nieruchomości spółdzielcze. - to kłamstwo, że Rada cokolwiek zrobiła w temacie zobowiązania Zarządu do czegokolwiek. Wprost przeciwnie – Rada jest tak skłócona wewnętrznie, że nie potrafi się zebrać w składzie zapewniającym kworum.
- Na koniec to kłamstwo, że Spółdzielcy nie będą mieli żadnej korzyści z inwestycji. Wprost przeciwnie! Spółdzielcy zyskają na niej minimum 40 milionów zł. Połowa w lokalach do wynajęcia (dochód dla spółdzielców gwarantowany przez cały okres trwania budynku), a druga połowa w gotówce.
To jest Państwa Spółdzielnia. Powinniście zdecydować czy kierować się faktami czy plotkami i emocjami. Musicie wybrać komu ufacie. Tak po prostu. Albo to będą ludzie z Rady Nadzorczej, którzy kłamią i pomawiają – a w dalszej perspektywie problemy z remontami, z regulacją gruntów, zaprzepaszczenie inwestycji, totalny chaos w Spółdzielni - albo kontynuacja działań zmierzających do uczynienia naszej Spółdzielni idealnym miejscem do życia w Warszawie.
Wybierzecie już w ten piątek, przyjdźcie na Walne Zgromadzenie.